15 lat po śmierci Marka Perepeczko na jaw wychodzą przerażające fakty. O tym nikt nie wiedział

Marek Perepeczko
Marek Perepeczko

Marek Perepeczko był wspaniałym i cenionym aktorem, którego śmierć wstrząsnęła wszystkimi. Zmarł w wieku 63 lat. 17 listopada tego roku minęło 15 lat od jego śmierci i choć to sporo czasu, to wielu wciąż nie może się pogodzić z jego odejściem. Dopiero niedawno światło dzienne ujrzały przerażające fakty dotyczące jego ostatnich dni życia. Aktor umierał w samotności. 

Marek Perepeczko wcielił się w wiele wspaniałych ról, które z pewnością wpisały się w historie polskiej kinematografii. Na pewno każdy kojarzy kultowy serial „Janosik”, w którym zagrał główną rolę tytułowego bohatera. Przez lata wcielał się także w komendanta policji w serialu „Trzynasty posterunek”. Zagrał również w takich produkcjach jak „Sara”, „Pan Wołodyjowski”, „Wesele”, „Pan Tadeusz” czy „Wilcze echa”.

Biedronka z rozmachem odpowiada na ostatnią promocję Lidla! Można zgarnąć 12 piw za darmo

Aktor przez 40 lat związany był z Agnieszką Fitkau-Perepeczko. Ich związek był jednak bardzo nietypowy. Większość czasu spędzali osobno, każdy z nich miał swoje prywatne życie, ponieważ oboje cenili sobie niezależność. Mimo to darzyli się ogromnym uczuciem, a kobieta z bólem wspominała swojego zmarłego męża.

Marek Perepeczko umierał w samotności

Mężczyzna z wiekiem zaczął przywiązywać coraz mniejszą uwagę do swojego wyglądu, w związku z czym przytył aż 40 kilogramów. Żona cały czas wspominała mu, by zadbał o siebie i swoje zdrowie, jednak te słowa zdaje się, absolutnie do niego nie docierały. Kobieta martwiła się o swojego ukochanego, ponieważ wiedziała, że jego stan zdrowia zaczął się pogarszać.

"M jak miłość". Potwierdzą się największe obawy widzów, bohaterowie przeżyją naprawdę tragiczne chwile

Zdobyła się na szczere wyznanie i opowiedziała o tym, jak wyglądał ich ostatni wspólny wieczór. Podobno 16 listopada zjedli wspólnie kolację, po czym kobieta wyjechała z jego mieszkania w Częstochowie. Kiedy dotarła na miejsce, jeszcze przed snem rozmawiali ze sobą przez telefon.

Marek Perepeczko już wtedy wzbudzał podejrzenia swojej żony, ponieważ ta miała dziwne przeczucie, że coś może się wydarzyć. Podobno tej nocy obudziła się o 4 nad ranem i już nie mogła zasnąć. O 7 rano postanowiła zadzwonić do męża, jednak jego telefon już nie odpowiadał. Okazuje się, że mężczyzna umierał w samotności. Przyczyną jego zgonu był atak serca.

Tomasz Sekielski przeszedł niebywałą metamorfozę. Internauci nie poznają dziennikarza