Kamil Glik o Brzęczku. Takich słów spodziewało się niewielu

Kamil Glik
Fot. Wikimedia/Светлана Бекетова

Kamil Glik zabrał głos po wczorajszym meczu z Holandią. Jego słowa mogły zaskoczyć wielu kibiców. Obrońca zwrócił się bowiem do Jerzego Brzęczka.

Wczorajszy mecz Polaków z Holandią zakończył się porażką Biało-Czerwonych. Nasi zawodnicy ulegli rywalom 1-2. Pierwsza połowa nie wyglądała jednak najgorzej. Sytuacja uległa zmianie w drugiej, gdy Holendrzy wrzucili drugi bieg.

Dwa gole załatwiły sprawę i podopieczni Brzęczka zeszli do szatni na tarczy. Po zakończeniu spotkania dziennikarze skupili się wokół zawodników. Oczekiwali bowiem na kolejne ciekawe wypowiedzi piłkarzy.

Głos zabrał m.in. Kamil Glik, który wypowiedział dość niespodziewane słowa. Zwrócił się bowiem do Jerzego Brzęczka.

Kamil Glik do Brzęczka. Kibice zaskoczeni

Glik stanął przed kamerami TVP Sport i podsumował wczorajszy mecz z Holandią. Piłkarz przyznał, że zarówno on, jak i jego koledzy chcieli zmazać plamę z meczu z Włochami.

Z wyniku nie możemy być zadowoleni. Bardzo chcieliśmy zmazać plamę z meczu z Włochami” – powiedział. Obrońca włoskiego Benevento odniósł się też do sytuacji wewnątrz zespołu oraz stosunków zespołu z trenerem Jerzym Brzęczkiem.

Jeśli chodzi o szatnię i drużynę wszystko jest w najlepszym porządku. Nigdy nie grałem przeciwko żadnemu trenerowi. Nasze zaufanie do trenera jest stuprocentowe” – powiedział Kamil Glik.

„Zdejmijmy z tych chłopaków presję wyniku.. Wymagacie cudów od przeciętnych piłkarzy… Włochy, Holandia, Hiszpania, Portugalia Francja, Belgia to nie nasz poziom… Wymagajmy tyle ile daje ekstraklasa…” – napisał jeden z internautów. „Każdy się boi o miejsce w kadrze i nikt się nie odważy powiedzieć, jak jest” – uważa z kolei inny z internautów.

Wydaje się jednak, że piłkarze, po napiętej atmosferze po meczu z Włochami, postanowili wesprzeć selekcjonera w trudnym czasie.