Sylwester 2020. Premier Morawiecki zabrał głos, koniec nadziei

Sylwester 2020 Mateusz Morawiecki bal sylwestrowy

Bal sylwestrowy zupełnie inny, niż te w poprzednich latach? Niestety tak. Premier Mateusz Morawiecki zabrał głos na ten temat. Odebrał tym samym nadzieję Polakom, którzy mieli nadzieję, że do 31 grudnia wszystko, albo większość rzeczy, wróci do normy. Jak będzie wyglądał Sylwester 2020?

Ten dzień wszystkim Polakom kojarzy się ze zgoła tym samym. Wszyscy wybieramy inne miejsce, towarzystwo i sposób witania nowego roku. Jednakże w znacznej większości przypadków noc z 31 grudnia na 1 stycznia obchodzimy hucznie.

Boże Narodzenie 2020 - pogoda. W końcu będzie śnieg i biała Wigilia?

Sylwester 2020: premier Morawiecki rozwiał nadzieje

Jeszcze wczesną jesienią mogliśmy mieć nadzieję, że do końca roku sytuacja nieco się unormuje. Że – po trudnym, koszmarnym wręcz roku – Sylwester 2020 roku przebiegnie w miarę normalnie. Nic bardziej mylnego. Szef rządu powiedział bowiem to, czego większość Polaków nie chciała usłyszeć.

To będzie dramatyczne Boże Narodzenie. Eksperci: pieniądze Polaków zagrożone

Jak się okazuje, władza nie planuje szczególnie „popuścić śruby” obywatelom tak, by ci mogli względnie normalnie spędzić bal sylwestrowy. Odpowiadając na pytania internautów, Mateusz Morawiecki odniósł się do Sylwestra. Jeden z pytających chciał wiedzieć, czy większość restrykcji zostanie zniesiona przynajmniej na 31 grudnia. Odpowiedź była jednak negatywna.

Na pewno w tym roku lepiej nie szykować się na hucznego Sylwestra z wieloma znajomymi i przyjaciółmi, dlatego że ryzyko tego, że pandemia będzie cały czas trwała, będzie nam zagrażała jest za duże – powiedział Morawiecki.

[POST_Z link=https://plotto.pl/cezary-zak-zachwycil-fanow-miodowych-lat-to-stanie-sie-tuz-przed-swietami/1271/]

Smutny bal sylwestrowy 2020

Nie ulega zatem wątpliwości, że – jeśli zechcemy zgromadzić się na którymś z miejskich placów i odkorkować szampana – Policja i Straż Miejska nie będzie miała litości. Mimo, że Sylwester to szczególny dzień, to restrykcje będą obowiązywać tak samo, a może nawet i bardziej, niż w inne dni w ostatnich tygodniach. Rząd chce zrobić bowiem wszystko, by zminimalizować liczbę zachorowań.

Co ciekawe, ludzie w Polsce dyscyplinują się sami. Jak bowiem donoszą o ostatnim czasie media, drastycznie spadła liczba chętnych do spędzenia Sylwestra w górach. Zwykle wszystkie domki i pokoje hotelowe były zarezerwowane już w sierpniu. Tymczasem nadal można zdobyć całkiem atrakcyjną kwaterę. Taki stan rzeczy wynika właśnie z tego, że Polacy boją się wirusa.

Magda Gessler oszalała? Nie uwierzysz, za ile chce sprzedawać fanom chleb