Janusz Korwin-Mikke upokorzył Martę Lempart. Udostępnił nagranie

Janusz Korwin-Mikke i Marta Lempart

Marta Lempart, jako liderka agresywnej frakcji Strajku Kobiet, jest przez prawicę bezlitośnie wyśmiewana. Popularna jest m.in. teza, że Lempart jest kwintesencją stereotypowej feministki – przez „specyficzną” urodę. Dziś Janusz Korwin-Mikke dosłownie upokorzył feministyczną bojowniczkę.

Strajk kobiet trwa już od wielu tygodni. I chyba nie zdziwi nas już nic, bowiem postulaty rozszerzyły się znacząco. Ponadto pod strajk podpięło się co najmniej kilka większych i mniejszych frakcji politycznych. Wszystko zatem najpewniej potrwa jeszcze długo.

Janusz Korwin Mikke upokorzył liderkę feministek. Marta Lempart i jej upadek

Wczoraj sieć obiegło szokujące nagranie, na którym widać, jak Marta Lempart celowo kładzie się na ulicy. Chwilę po tym zebrani wokół niej poplecznicy zaczynają krzyczeć, że potrzebna jest karetka. – Zostawcie ją! – krzyczeli w stronę policyjnego kordonu, sugerując, że to funkcjonariusze „obalili” aktywistkę. Zresztą chyba nawet sami policjanci byli w niemałym szoku.

Sytuację, w swoim stylu, skomentował przed chwilą Janusz Korwin-Mikke. Lider Konfederatów nawiązał do wspomnianych wyżej aspektów wizualnych.  Po raz kolejny zrezygnował z poprawności politycznej i napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku:

Jak się ma grubą podściółkę tłuszczu, to można spokojnie padać nawet na kamienie! P.Neymar by na tym bruku nie dał rady…

Pisząc o Neymarze, polityk miał na myśli brazylijską gwiazdę piłki nożnej, grającą w PSG. Ten właśnie zawodnik słynie z teatralnych upadków na murawę i krzyków z bólu, który w magiczny sposób ustaje, gdy tylko sędzia użyje gwizdka. Jest to zatem kolejne zaskakujące porównanie, jakiego użył Janusz Korwin-Mikke. Sam komentarz natomiast bez wątpienia odbije się bardzo szerokim echem. Zwłaszcza w środowiskach feministycznych. Feministki nie życzą sobie bowiem, by oceniać ludzi po wyglądzie. Zwłaszcza je same. Jednocześnie jednak wykrzykują przed domem Jarosława Kaczyńskiego, że ten jest „kurduplem z Żoliborza”.