Edyta Górniak przyłapana na wielkim kłamstwie. Ludzie nie mogą w to uwierzyć

Edyta Górniak

Po raz kolejny Edyta Górniak musi tłumaczyć się ze swoich słów. Tym jednak razem jak na dłoni widać, że nie była ze swoimi fanami szczera. Gwiazda polskiej muzyki przyznała się do tego zresztą na swoim Instagramie.

Każdy, kto śledzi poczynania „Edzi”, mniej-więcej zdaje sobie sprawę, czym zapracowała sobie na falę krytyki, jaka dotknęła ją w ostatnim czasie. Mainstream dosłownie przeżuł i wypluł artystkę, gdyż ta zabierała głos na kontrowersyjne tematy.

Ewa Farna chudnie w oczach. Najnowsze zdjęcie zszokowało wszystkich

Dziś natomiast zdobyła się na szczere wyznanie, przed którym wzbraniała się od kilku tygodni. Fani mieli bowiem lekki dysonans poznawczy pomiędzy tym, co Edyta Górniak deklarowała, a tym, co w ostatnich dniach działo się faktycznie.

Edyta Górniak przyłapana na kłamstwie. W końcu przyznała wszystko publicznie

Gdy opinia publiczna wylała już wiadro pomyj na Edytę, ta postanowiła całkowicie zniknąć z przestrzeni medialnej. Miała odciąć się od świata w swojej posiadłości w polskich górach. Ponadto mieliśmy przez długi czas nie usłyszeć, ani nie zobaczyć jej wypowiedzi w mediach. Również profile z portalach społecznościowych Górniak miały zostać zawieszone.

Dagmara Kaźmierska wyprzedaje swoje ubrania. Spójrzcie na cenę kurtki, „Królowa Życia” ostro zaszalała

Otóż – jak mawia Tadeusz Sznuk – nie tym razem. Dziś Edyta Górniak przyznała bowiem, że nie będzie w stanie dotrzymać deklaracji, którą złożyła na początku listopada. Nie wiadomo czy wówczas była to tylko zagrywka medialna, czy faktycznie w życiu piosenkarki nastąpił jakiś zwrot akcji. Pewne jest natomiast jedno: Górniak nadal będzie funkcjonować w szeroko rozumianym show-biznesie. Co konkretnie powiedziała?

Chciałam się niestety, dla niektórych niestety, wycofać z mojej chęci wyciszenia platform społecznościowych. Jak widać, nie jest to dobry czas, przyjdzie może lepszy czas, żeby się wyciszyć faktycznie, wiec przekładam tę decyzję i mam nadzieję, że to ucieszy rozświetlone serca, rozświetlone głowy – przekazała za pośrednictwem serwisu Instagram. Takim zapewnieniem zapewne ucieszyła wielu swoich wiernych fanów. Natomiast ci, którzy od jakiegoś czasu obawiają się o stabilność emocjonalną artystki, zapewne zostali poniekąd utwierdzeni w swoich przekonaniach. W istocie, Górniak w ostatnim czasie dość dynamicznie zmienia zdanie na różne – mniej lub bardziej istotne – tematy.