ZUS planuje rewolucję, „to będzie katastrofa”. Wiadomo już, kto zapłaci najwięcej!

Zmiany w składkach ZUS, zakład ubezpieczeń społecznych

Rząd chciał walczyć z tzw. umowami śmieciowymi – w praktyce może doprowadzić do tego, że ZUS całkowicie wykończy wielu przedsiębiorców. Wiadomo już, kto straci najwięcej, jeśli najnowsze zmiany w składkach wejdą w życie.

Zmiany w składkach ZUS, które mogą wejść w życie już na początku 2021 roku, dotkną wiele popularnych branż. Najgorsza w kontekście nowego prawa jest myśl, że los wielu przedsiębiorców będzie zależał od „widzimisię” urzędnika. Czyli jego własnej interpretacji przepisów.

ZUS kontra przedsiębiorcy. Zmiany w składkach w 2021 r.

Teoretycznie początkowy zamysł dotyczył ochrony interesów pracowników. Teraz jednak wygląda na to, że rząd po prostu szuka wpływów do budżetu. Jak bowiem wiadomo, planowane są zmiany, po których wprowadzeniu ZUS będzie mógł „oskładkować” dosłownie każdą umowę. Wiemy już, w kogo państwo „celuje” najmocniej.

Marta Kaczyńska dodała na Instagram wymowne zdjęcie. Prezes PiS wpadnie w furię

Otóż jak podaje dziś serwis Money.pl, zmiany planowane na 2021 rok mogą dotyczyć nawet miliona Polaków. Jak czytamy, do ministerstwa trafiły właśnie najnowsze analizy. Są one – oczywiście z perspektywy rządu – na tyle optymistyczne, że temat zmian w składkach powrócił. I bardzo prawdopodobne, że faktycznie wejdzie w życie. Skąd to wiemy?

Analizy trwają w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej oraz w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Z danych ZUS wynika, że zmiany odczuliby np. lekarze, pielęgniarki oraz ludzie rozrywki i kultury. I to ci, którzy całkiem nieźle zarabiają – podaje Money.pl

Nowe podatki i daniny za rządów PiS. Rząd tłumaczy: to dla waszego dobra

Choć w każdej z kampanii wyborczych w ostatnich 5 latach politycy Zjednoczonej Prawicy obiecywali nie podwyższać podatków, rzeczywistość jak zwykle okazuje się odmienna. Opłata cukrowa, podatek handlowy czy nieznaczne, acz stałe podwyższanie składek ZUS – to tylko te najgłośniejsze nowe podatki, które odczujemy w 2021 roku.

Siemoniak ujawnił kłamstwo Morawieckiego. Tak źle jeszcze nie było

Jeśli mowa natomiast o zmianach w składkach dot. umów cywilnoprawnych, rządzący tłumaczą, że to wszystko dla naszego dobra. – Coś za coś. Mniejsza wypłata co miesiąc, ale wyższa emerytura na przyszłość – taki byłby efekt zmian w umowach cywilnoprawnych – podaje „Money”. Zatem – jak widać – rząd znów decyduje za nas. Mniejsi przedsiębiorcy będą więc zmuszeni do jeszcze bardziej intensywnego „kombinowania”, by związać koniec z końcem.

źródło: Money.pl