Borek i Stanowski kpią z Lecha Poznań. Teraz zaczyna kpić cały kraj

Krzysztof Stanowski
Fot. YouTube/Kanał Sportowy

Brzmi to abstrakcyjnie, ale Lech Poznań odpuścił czwartkowy mecz Ligi Europy przeciwko Benfice Lizbona. Przeciwko faworytom z Portugalii poznaniacy wystawili w połowie rezerwowy skład. Efekt? 0-4. Krzysztof Stanowski i Mateusz Borek nie mogą tego zrozumieć.

Porażka w Benfiką była do przewidzenia. Jednakże nawet trener Portugalczyków był zaskoczony, jak „eksperymentalny” skład na to spotkanie wystawił trener Dariusz Żuraw. 0-4 było najniższym wymiarem kary.

Najbardziej zaskakujące było jednak uzasadnienie sztabu Lecha Poznań. Przyznali oni bowiem, że oszczędzali niektórych czołowych piłkarzy w meczu Ligi Europy, gdyż… szykują się na ligowy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Krzysztof Stanowski był wręcz zszokowany. Doszedł do słusznego wniosku, że dochodzi do absurdalnej sytuacji, w której polskie kluby odpuszczają europejskie puchary, by zająć miejsce w lidze gwarantujące udział w tych samych pucharach w przyszłym sezonie. Mateusz Borek zgadza się z kolegą z Kanału Sportowego.

Dzisiaj najważniejszy tej jesieni mecz dla polskiego, klubowego futbolu. Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko-Biała. Nie mogę się doczekać! – kpi na Twitterze Krzysztof Stanowski. „Serduszko” do jego wpisu przypiął Mateusz Borek. Były dziennikarz Polsat Sport również od lat ubolewa nad żenującym podejściem i poziomem, jaki na arenie europejskiej prezentują polskie drużyny klubowe.