Gigantyczny wyciek danych z firmy ubezpieczeniowej. Każdy miał do nich dostęp

wyciek danych, firma ubezpieczeniowa

Większość osób zdaje sobie sprawę, że dane osobiste to informacje o których prywatność należy szczególnie dbać. Nasz numer PESEL, wyniki lekarskie, dane teleadresowe czy hasła do kont to dane, które osoby niepowołane mogą wykorzystać przeciw nam w sieci. Nic dziwnego, że firma ubezpieczeniowa przez dłuższy czas nie chciała się przyznać do swojej wpadki. Wyciek danych setek osób nastąpił już jakiś czas temu, każdy internauta miał do nich dostęp.

O tej skomplikowanej sytuacji poinformował portal niebezpiecznik.pl. Redaktorzy musieli przeprowadzić dokładne dochodzenie by móc zgłosić incydent, bowiem firma ubezpieczeniowa nie chciała w żaden sposób zareagować na informację o wycieku danych. Okazuje się, że informacje dotyczące wielu osób mogły już dostać się w ręce tysięcy innych ludzi.

Szósty zmysł warszawskich komorników, czyli jak pokrzyżować plany oszustom

Wyciek danych z firmy ubezpieczeniowej – czy mogę być narażony?

Portal zdecydował się poinformować, że pod koniec listopada otrzymali informację dotyczącą tego, że pod pewnym adresem w domenie ent-broker.pl da się znaleźć katalogi z mnóstwem różnorodnych dokumentów. Wśród publicznie dostępnych plików znajdowały się foldery z danymi teleadresowymi klientów, hasłami, kopiami umów, zdjęciami samochodów, numerami PESEL, a nawet wynikami badań. Foldery zawierały informacje kilkuset osób.

Firma ubezpieczeniowa nie zadbała o odpowiednie zabezpieczenie danych swoich klientów. Wyciek danych obejmował polisy od maja 2015 roku aż do listopada 2020 roku. Jak podkreśla portal, niektóre polisy wyraźnie wskazują na pośrednika jakim jest Ent Broker. Ze względu na brak możliwości kontaktu z firmą, redaktorzy zdecydowali się wyszukać więcej informacji na jej temat. Bardzo szybko okazało się, że abonentem firmy jest CALIKO Sp. z o. o..

Redaktor portalu zdecydował się zadzwonić do firmy ubezpieczeniowej w celu poinformowania o zaistniałej sytuacji. Okazało się jednak, że osoba odbierająca telefon nie chciała rozmawiać na temat swojej strony. Gdy na jaw wyszło, że chodzi o wyciek danych rozmówca skwitował to słowami: „Pomyłka, nie mamy takiej strony”.

PKO BP wprowadza przełomowe zmiany. Na to czekały miliony klientów

Dziwne zachowanie firmy budzi wątpliwości

Jednak redaktorzy zdecydowali, że ta sprawa nie może być tak po prostu zapomniana. W końcu w sieci krążyły dane osobowe kilkuset osób. W związku z tym firma ubezpieczeniowa otrzymała maila z linkiem do ujawnionych dokumentów. Redaktorzy liczyli na to, że ktoś w firmie przeczyta wiadomość i w końcu potraktuje ją poważnie.

Pracownicy niebezpiecznik.pl zdecydowali się również skontaktować z jednym z klientów, którego numer był podany w danych, które wyciekły. Pan potwierdził swoje imię i nazwisko. Jednak na stwierdzenie dotyczące tego jaką i kiedy kupował polisę odpowiedział krótko: „Nie Pana interes”. Redaktorzy wyjaśnili, że chodzi o wyciek danych z firmy ubezpieczeniowej. Pan po drugiej stronie słuchawki przyznał, że „nie potwierdza, ale też nie zaprzecza”.

ZUS planuje rewolucję, "to będzie katastrofa". Wiadomo już, kto zapłaci najwięcej!

Ostatecznie firma ubezpieczeniowa odpowiedziała mailowo, że dziękuje za zgłoszenie i w trybie pilnym przekazuje je do działu IT. Jednocześnie nie wyciek informacji nie został dokładnie wyjaśniony. Redakcja nie otrzymała odpowiedzi na to od jak dawna dokumenty były publicznie dostępne oraz czy ofiary, których dane się tam znalazły zostały poinformowane.

firma ubezpieczeniowa, wyciek danych
Źródło: Niebezpiecznik

Jeżeli korzystałeś z usług firmy Ent Broker lepiej przejrzyj dokumenty lub spróbuj sobie przypomnieć jakie dane podawałeś firmie. Jeżeli były to numery dokumentów to warto byłoby je unieważnić w urzędzie oraz zastrzec w banku. W ten sposób będziesz mieć pewność, że nikt nie będzie mógł się podać za Ciebie.

Podatek za pracę za granicą. Rząd podjął decyzję, skandalicznie wysoka stawka