Szczepionka na koronawirusa. Osoby, które jej nie przyjmą mogą mieć poważne problemy, rząd już nad tym pracuje

Adam Niedzielski, szczepionka na koronawirusa

Pandemia wirusa to temat numer jeden w tym roku. Polacy z nadzieją spoglądają w przyszłość, że rok 2021 okaże się lepszym niż obecny. Już wiadomo, że z początkiem nowego roku zostanie do obrotu wprowadzona szczepionka na koronawirusa. Jednak państwo jest podzielone, nie wszyscy chcą skorzystać ze szczepionki. Rząd opracowuje ulgi, obejmujące osoby zaszczepione. Natomiast osoby, które odmówią szczepienia muszą przygotować się na związane z tym konsekwencje.

Większość z nas liczy na to, że gdy szczepionka na koronawirusa zacznie być podawana pandemia się skończy, a obostrzenia znikną. Okazuje się jednak, że sytuacja nie jest tak czarno-biała jak się wydaje. Rząd z obawy przed kolejną falą przygotowuje specjalne wytyczne na nowy rok, które szczególnie obejmą osoby, które odmówią przyjęcia szczepionki.

Strajk Kobiet. Andrzej Duda przerwał milczenie. Wysłał list do TK

Szczepionka na koronawirusa – co się stanie gdy się nie zaszczepię?

Rząd nie podał jeszcze oficjalnych informacji dotyczących tego jak będzie wyglądało podawanie szczepionki i konsekwencji związanych z odmową. Póki co ogłoszono, że szczepionka będzie dobrowolna. Oznacza to, że osoby, które nie będą chciały się zaszczepić, nie muszą tego robić. Jednak będzie wiązało się to z konsekwencjami, które mogą znacznie utrudnić funkcjonowanie.

Wielu Polaków obawia się, że dobrowolność szczepionki zakończy się w momencie kiedy będziemy chcieli wejść do sklepu czy udać się do pracy. Zgodnie z decyzją rządu, szczepionka na koronawirusa będzie podawana za naszą zgodą. Jednak część osób podejrzewa, że brak zaświadczenia o odbyciu szczepienia będzie się wiązać z przykrymi konsekwencjami takimi jak brak możliwości wejścia do sklepu czy miejsca pracy. W rzeczywistości rząd póki co nie przewiduje aż tak stanowczych działań. Jednak pewne jest to, że osoby, które odmówią szczepienia będą objęte innymi obostrzeniami niż te, które otrzymały szczepionkę.

Radosław Sikorski oburzony słowami Pawła Kukiza. "Co za bzdura"

Rząd podejmie ostateczną decyzję już niedługo

Partia rządząca póki co nie ogłosiła oficjalnie jak będą wyglądały obostrzenia po wprowadzeniu szczepionki, ale nie spodziewajmy się rewolucji. Politycy przewidują co może się wydarzyć w przyszłym roku. Obecne obostrzenia prawdopodobnie zostaną z nami jeszcze przez dłuższy czas. Jednak osoby, które zdecydują się na szczepienie czeka szereg ulg.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że szczepionka na koronawirusa to jedyna szansa na zakończenie pandemii. W związku z tym osoby, które zdecydują się na szczepienie zostaną zwolnione z niektórych obostrzeń, takich jak zakrywanie ust i nosa w miejscach publicznych. Niezależnie od tego jakie kolejne kroki rząd podejmie w kierunku osób, które się zaszczepią możemy podejrzewać jak będzie wyglądała przyszłość osób, które nie będą chciały przyjąć szczepionki.

Jeżeli nie zaszczepimy się na koronawirusa, wszystkie obostrzenia, które do tej pory obowiązywały nadal będą nas obowiązywać. Podczas gdy Ci, którzy przyjmą szczepionkę będą mogli wrócić do życia podobnego jak sprzed pandemii. Takie rozwiązanie może wydawać się niektórym krzywdzące, jednak nie wygląda na to, żeby rząd miał wprowadzić w tym zakresie większe zmiany.

Kaczyński dokonał niemożliwego? "Kukiz już podjął decyzję"