Tomasz Hajto nie wytrzymał! Uderzył w znanego dziennikarza

Tomasz Hajto

Tomasz Hajto to niezwykle kontrowersyjna postać w świecie polskiej piłki. Były zawodnik m.in. Schalke 04 nie gryzie się w język, a ostatnio nie szczędzi „razów” dziennikarzom. Jeden z nich poinformował bowiem o nietypowym zachowaniu „Hajtowego”.

Tomasz Hajto budzi skrajne emocje wśród kibiców. Jedni go lubią, inni z kolei nienawidzą. Zarzuca mu się butę oraz arogancję, natomiast jego zwolennicy twierdzą, że Hajto jest po prostu naturalny. Dzięki temu, w ich opinii, jego wypowiedzi i komentarze są po prostu szczere.

Inne zdanie na jego temat ma część dziennikarzy. Wśród nich m.in. Krzysztof Stanowski, który często krytykował byłego piłkarza. „Jedna prośba. Stań kiedyś przed lustrem i zadaj sobie pytanie, czy gdybyś jako młody chłopak wziął pieniądze za ustawiany mecz, to byłaby to najgorsza rzecz jaką zrobiłeś? Czy mieściłoby się to w pierwszej piątce najgorszych zmęczy? Dziesiątce? Spróbuj ułożyć ten ranking” – mówił w jednym z nagrań popularny „Stano”. Nawiązał w ten sposób to wypowiedzi Hajty, który stwierdził, że nigdy nie uczestniczył w sportowej korupcji. Stanowski chciał mu jednak przypomnieć inne sytuacje z jego życia. M.in. fakt pożyczenia dużych pieniędzy od niepełnosprawnego Rafała Kośca.

Tomasz Hajto poszedł z dziennikarzami na prywatną wojnę. Świadczy o tym jego zachowanie wobec Tomasza Ćwiąkały, dziennikarza Canal+Sport, a wcześniej wobec Stanowskiego. Zarówno jednego, jak i drugiego zablokował na Twitterze.

Tomasz Hajto nie wytrzymał. Uderza w Ćwiąkałę!

Ćwiąkała nigdy publicznie Hajty nie atakował, a pomimo to otrzymał od byłego piłkarza mocny cios. Poinformował o tym za pośrednictwem swojego twitterowego konta.

„Tomasz Hajto przeszedł z trybu śledzenia mnie do zablokowania. Mimo że nie pisałem nic ani do niego, ani na jego temat, ani o książce, której zresztą jeszcze nie czytałem” – napisał popularny „Ćwiąki”. „Nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczony, ale mam nadzieję, że jakoś sobie z tym poradzę. Uniosę to” – dodał.

Na wpis Ćwiąkały zareagował Mateusz Borek, który zadrwił z zachowania „Hajtowego”. „Widzimy się w sobotę czy potrzebujesz czasu?” – zapytał Ćwiąkały. „Widzimy, nie jest lekko, ale dźwignę to” – odpowiedział mu dziennikarz C+.