Krzysztof Jackowski przewidział koniec świata na 2020 rok? Niewiarygodne, NASA potwierdza niebezpieczeństwo

Krzysztof Jackowski

Od kilku dni świat z lekkim niepokojem przygląda się wiadomościom publikowanym przez NASA. Jak informuje Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej asteroida zbliża się do nas bardzo szybko. Najbliżej Ziemi ma pojawić się w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Krzysztof Jackowski również wydał na ten czas niepokojącą wizję. Czy rzeczywiście spełni się jego przepowiednia?

Portal plotto.pl opublikował przerażający wpis, który nawiązuje do najbliższych dni. Jak się okazuje Krzysztof Jackowski już wcześniej czuł niepokój w związku z ostatnim miesiącem 2020 roku. Przez ostatnie kilka miesięcy Polakom towarzyszył strach związany z pandemią, ale to tylko początek tego co według jasnowidza z Człuchowa ma się wydarzyć w najbliższym czasie. Najbardziej zatrważający jest fakt, że NASA potwierdziło iż do Ziemi zbliża się asteroida.

Krzysztof Jackowski przewidział dramat Kaczyńskiego. To się dzieje na naszych oczach

Krzysztof Jackowski w jednej ze swoich wizji przewidział koniec świata

Jasnowidzowi już nie raz udało się przewidzieć przyszłość. Mężczyzna od wielu lat pomaga policji podczas szukania osób zaginionych i z niezwykłą trafnością potrafi wskazać miejsce w którym niestety najczęściej znajduje się ciało. Nic dziwnego, że jego transmisje ogląda setki tysięcy osób, które z wypiekami na twarzy oczekują kolejnych informacji. Zdarza się, że mężczyzna się myli, więc i tym razem ma on nadzieję, że jego wizja się nie spełni. Jednak ogłoszenie NASA wskazuje na to, że niebezpieczeństwo jest prawdopodobne.

Jak podaje portal plotto.pl podczas jednej z ostatnich transmisji Krzysztof Jackowski poruszył temat końca świata. Zaciekawieni widzowie widząc co dzieje się na świecie zapytali kolokwialnie mężczyznę: „Kiedy to wszystko jeb***?”. Ten nie zastanawiając się długo przyznał, że od dawna czuje, że coś wielkiego i niebezpiecznego stanie się w okolicy grudnia. Chwilę później podał ostateczną datę: 15 grudnia.

To nie galerie są głównym miejscem zakażeń koronawirusem. Zaskakująca teoria dr. Fauci od chorób zakaźnych

NASA potwierdziło przypuszczenia jasnowidza?

Wizja Jackowskiego staje się jeszcze bardziej przerażająca biorąc pod uwagę fakt, że Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej potwierdziła zbliżającą się do Ziemi asteroidę. „APOLLO” ma mieć wielkość od około 80 do nawet 200 metrów wielkości, co jest porównywalne do Pałacu Kultury. Nic dziwnego, że wiele osób boi się jak będzie wyglądała nasza przyszłość.

Krzysztof Jackowski podkreślał, że kulminacyjny moment wydarzy się 15 grudnia, NASA natomiast prognozuje, że asteroida najbliżej kuli Ziemskiej będzie w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Jednak prawda jest taka, że ciężko jest przewidzieć dokładny czas i miejsce pojawienia się „APOLLO”, szczególnie, że daty te są bardzo bliskie.

NASA uspokaja, że tego typu asteroidy bardzo często przelatują koło Ziemi i dotąd jeszcze żadna z nich nie wyrządziła poważnych szkód. Jednocześnie nie specjaliści nie wykluczają, że może ona uderzyć w naszą planetę, jednak jest na to bardzo mała szansa. Czy Krzysztof Jackowski ma rację i jest się czego obawiać? A może to zwykły zbieg okoliczności?

To koniec Rydzyka?! Właśnie na jaw wyszły nowe fakty, wierni nie dowierzają