Nowa choroba w Azji? Indie wstrzymały oddech

W południowych Indiach (stan Andrha Pradesh, miasto Eluru) w ostatnich dniach pojawiła się nowa choroba, która wywołała ogromne poruszenie w lokalnych mediach. Czy to nowa odmiana wirusa? 

Tajemnicza choroba zabiła dotąd co najmniej jedną osobę (45-letniego mężczyznę), setki trafiło do szpitala. Jak podaje Radio Zet, pacjenci zostali poddani testom na obecność koronawirusa, jednak przyniosły one wynik negatywny u wszystkich przebadanych osób.

Z Marylą Rodowicz dzieje się coś niedobrego? „Po tej chorobie to chyba coś nie tak z głową”

Objawy nowej choroby w Indiach

Chorzy, którzy trafili do szpitali mają takie objawy jak napady padaczkowe, dreszcze, utrata przytomności czy ból oczu. Te objawy pojawiały się najczęściej.

– Wymiotowały zwłaszcza dzieci. Skarżono się na pieczenie oczu. Niektórzy mieli drgawki i mdleli – cytuje lekarza z Eluru „The Indian Express”.

Wizja kolejnej pandemii, która ewentualnie mogłaby ponownie sparaliżować świat, wywołała sporo niepewności w tamtejszej społeczności. Wciąż nie jest znana dokładna przyczyna objawów, które występują u pacjentów w południowych Indiach.

Na chwilę obecną trwają badania, czy do zakażeń doszło poprzez skażenie wody, żywności, czy powietrza. Spekuluje się, że objawy mogły zostać wywołane przez pestycydy.

Edyta Górniak mówi, że chce umrzeć. Najnowsza decyzja rządu załamała piosenkarkę (WIDEO)