To nie galerie są głównym miejscem zakażeń koronawirusem. Zaskakująca teoria dr. Fauci od chorób zakaźnych

koronawirus, dr. Fauci, choroby zakaźne (2)

Ostatnie miesiące były dla Polaków szczególnie ciężkie w związku z trwającą pandemią. Sytuacja zmieniła się już na początku marca, kiedy pierwsze osoby okazały się „dodatnie”. Zamknięto szkoły, wprowadzono szereg obostrzeń, które miały sprawić, że koronawirus nie będzie się tak szybko przenosił. Niestety, z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Dziś dr. Fauci, lekarz od chorób zakaźnych wyjawił gdzie najczęściej zarażamy się COVID-19.

Większość z nas zdaje sobie sprawę, że udając się do sklepu czy wcześniej do restauracji i baru mogło narazić się na zakażenie. Mimo próśb o pozostanie w domach, wiele osób nadal korzystało z możliwości wyjścia na miasto. Rząd zdecydował o zamknięciu większości miejsc, jednak nadchodzące Święta spowodowały, że podjęto ryzykowną decyzję. Sklepy znów są otwarte, a Polacy mogą przygotować się na nadchodzące Święta. Jednak zdaniem dr. Fauci, który specjalizuje się w chorobach zakaźnych to wcale nie sklepy są miejscami gdzie koronawirus rozprzestrzenia się najłatwiej.

Viktor Orban się wygadał. Kaczyński chciał to ukryć, niestety poszło NA ŻYWO

Koronawirus – Przyrost zakażeń spowodowany otwartymi sklepami?

Rząd wywołał ogromny sprzeciw Polaków zamykając cmentarze w dzień Wszystkich Świętych. Politycy zdają sobie sprawę, że brak możliwości zrobienia zakupów przed Świętami Bożego Narodzenia wywołałby jeszcze większe zamieszanie. Właśnie dlatego otwarto większość sklepów, by Polacy mogli przygotować się do Świąt. Zdecydowano również o tym by w niedzielę 6 grudnia sklepy również mogły być otwarte. Ma to na celu rozłożenie klientów, dzięki któremu byłoby ich mniej na sklepie w konkretnych dniach.

Wydaje się jednak, że wiele osób zapomina o tym, że koronawirus nadal jest z nami. Sklepy już teraz są oblężone, a im bliżej Świąt tym klientów będzie więcej. Wydawałoby się, że to właśnie w galeriach handlowych ludzie zarażają się najczęściej. Zatłoczone sklepy w których obcy ludzie często przeciskają się jeden obok drugiego nie wygląda zbyt bezpiecznie. Jednak lekarz od chorób zakaźnych, dr. Fauci ma zupełnie inną teorię. Jest miejsce o wiele bardziej niebezpieczne niż galerie handlowe.

To koniec Rydzyka?! Właśnie na jaw wyszły nowe fakty, wierni nie dowierzają

Groźna teoria dr. Fauci. Lekarz od chorób zakaźnych przestrzega Polaków, to bardzo niebezpieczne

Według doktora sklepy rzeczywiście stwarzają niebezpieczeństwo zakażenia koronawirusem, jednak nie jest ono tak duże jakby się wydawało. Jeżeli placówki są odpowiednio dezynfekowane, ilość klientów na sklepie skrupulatnie sprawdzana, a pomieszczenia posiadają dobrą wentylację możliwość zakażenia spada.

Jednak nie oznacza to, że nie ma się czego bać. Dr. Fauci podkreśla, że grudzień, styczeń i luty, będą prawdopodobnie najcięższymi miesiącami z całej pandemii. To właśnie w tych miesiącach liczba zachorowań może gwałtownie wzrosnąć, wiele osób umrze. Powinniśmy uważać na siebie i swoich bliskich nie tylko w miejscach publicznych, ale przede wszystkim we własnych domach.

Lekarz od chorób zakaźnych podkreśla, że koronawirus jest najbardziej niebezpieczny właśnie w domu. Gdy spotykamy się z bliskimi, z przyjaciółmi. Często wymieniamy się uściskiem ręki, przytulamy. Takie gesty narażają nas na zakażenie o wiele łatwiej niż przechodząc obok obcej osoby w sklepie. Dr. Fauci zdradza, że właśnie dlatego powinniśmy znacznie ograniczyć spotkania z okazji Świąt Bożego Narodzenia, bowiem właśnie wtedy możemy narazić siebie i swoich bliskich na niebezpieczeństwo.

Polskie kobiety wstrzymały oddech. Kaczyński zrobił decydujący krok