Milik i Grosicki nie pojadą na Euro? Po tych słowach Brzęczka mogą zacząć się obawiać

Milik

Arkadiusz Milik i Kamil Grosicki nie pojadą na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy? Głos w tej sprawie zabrał Jerzy Brzęczek, który nie wlał w serca obu zawodników kolejnego wiadra nadziei.

Sytuacja, w jakiej znaleźli się Arkadiusz Milik i Kamil Grosicki nie należy do godnych pozazdroszczenia. Obaj zawodnicy, z różnych przyczyn, nie grają w swoich klubach. W przypadku Milika chodzi o kończący się kontrakt z SSC Napoli, którego napastnik nie chce przedłużyć, natomiast „Grosik” najwzwyczajniej w świecie przegrywa rywalizację z kolegami z zespołu.

Nie dziwi więc, że coraz częściej mówi się, iż zawodnicy w zbliżającym się okienku transferowym zmienią klub. W przypadku Milika sytuacja jest jednak skomplikowana. Piłkarzowi w lecie kończy się bowiem kontrakt z Napoli, więc potencjalni nabywcy mogą nie zechcieć płacić za napastnika w zimie. W lepszym położeniu jest Grosicki, którego z chęcią pozbędzie się również West Bromwich Albion.

Co jednak jeżeli zarówno jeden, jak i drugi zawodnik nie zmienią barw klubowych? O to dziennikarze zapytali selekcjonera Jerzego Brzęczka, który skomentował zaistniałą sytuację.

Milik i Grosicki nie pojadą do Euro?

Jerzy Brzęczek zwykle stronił od mocnych opinii ws. swoich podopiecznych. Tym razem był jednak zmuszony postawić sprawę jasno. Przyznał, że jeżeli Milik i Grosicki nie zaczną regularnie występować w klubach, ich wyjazd na Euro może stanąć pod znakiem zapytania.

„Jeśli historia Kamila i Arka będzie, nie daj Boże, trwała również wiosną, to jasne, że nie będzie to dla nas komfortowe. Czeka nas trudna decyzja. Jeśli nie będą występować w ogóle, to naturalnie ich szansa na pojechanie na Euro będzie znacznie mniejsza. To może być dla nas problem” – powiedział trener drużyny narodowej.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się prezes PZPN, Zbigniew Boniek. On również przyznał, że jeżeli obaj piłkarze nie zaczną grać, to ich obecność w kadrze na zbliżające się Euro będzie nieuzasadniona. Oznacza to, że zarówno Milik, jak i Grosicki zostali dodatkowo zmobilizowani, by zrealizować transfery w zbliżającym się okienku transferowym.