To on pogrążył Legię strzelając decydującego karnego, a kiedyś… w niej grał. Teraz zabrał głos

Grzegorz Tomasiewicz

Grzegorz Tomasiewicz, były piłkarz Legii Warszawa, wczoraj pogrążył swój były zespół. Piłkarz Stali Mielec pewnie wykorzystał jedenastkę i dzięki temu, zwyciężając 3-2, jego zespołowi udało się wywieźć trzy punkty z Łazienkowskiej.

Niesamowity przebieg miał wczorajszy mecz Legii Warszawa ze Stalą Mielec. Wydawało się, że piłkarze ze stolicy zdemolują swojego niżej notowanego rywala, a tymczasem musieli uznać jego wyższość. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego, pokazując niesamowity charakter, wywieźli z Łazienkowskiej trzy punkty.

Ciekawostką pozostaje fakt, iż Stal wszystkie trzy gole gole zdobyła… z rzutów karnych. Piłkarze Legii odpowiedzieli zaledwie dwoma trafieniami. Jedną z bramek dla Stali zdobył był gracz Wojskowych, Grzegorz Tomasiewicz. Niskiego wzrostu zawodnik pewnie wykorzystał decydującą jedenastkę.

Po meczu Tomasiewicz udzielił krótkiego wywiadu dla Weszło FM. Podczas rozmowy zdradził, co czuł, gdy pokonał Artura Boruca z rzutu karnego.

Grzegorz Tomasiewicz komentuje mecz z Legią

Podczas rozmowy Grzegorz Tomasiewicz przyznał, że wykonując karnego starał się zachować spokój. Zdawał sobie jednak sprawę, że stoi oko w oko z Arturem Borucem, czyli jednym z najbardziej doświadczonych golkiperów w Polsce.

„Trzeba zachować spokój. Trenujemy karne zawsze przed meczami, więc stąd też się on brał. Cieszę się, że Artur Boruc nie wyczuł mojego strzału i wszystko skończyło się super” – powiedział pomocnik Stali Mielec. „Myślę, że jest to dodatkowy smaczek do tej bramki, bo nie ma co się oszukiwać, to legenda całej polskiej piłki. Na pewno cieszę się, że pokonałem tak dobrego bramkarza” – dodał.

Grzegorz Tomasiewicz skomentował również swój potencjalny powrót na Łazienkowskiej. O to, czy to możliwe zapytali go dziennikarz radia Weszło FM. „Czy marzę… Nie marzę o powrocie, ale piłka już parokrotnie pokazała, że nigdy nic nie wiadomo. Tak może być i ze mną” – powiedział środkowy pomocnik ekipy z Mielca.

Dzięki zwycięstwu nad Legią Warszawa piłkarze Stali Mielec przeskoczyli w tabeli Wisłę Kraków i obecnie plasuje się na trzeciej pozycji od końca w ligowej tabeli. Biała Gwiazda na ten moment ma jednak o jeden mecz rozegrany mniej.