Wojciech Kowalczyk zachwycony pasterką. Piłkarz złożył nietypową deklaracją

Wojciech Kowalczyk

Wojciech Kowalczyk uczestniczył w tegorocznej pasterce. Były piłkarz, który nierzadko krytycznie wypowiadał się na temat Kościoła Katolickiego, zamieścił na Twitterze wyjątkowo entuzjastyczny wpis.

Pasterka w wigilijną noc to jeden ze sztandarowych punktów Świąt Bożego Narodzenia. Polacy tłumnie gromadzą się wówczas w kościołach i poświęcają się modlitwie oraz wesołemu kolędowaniu. Ku zaskoczeniu użytkowników Twittera obecnością na pasterce pochwalił się… Wojciech Kowalczyk.

Popularny „Kowal” nierzadko bowiem krytykował katolickich hierarchów, a pomimo tego zdecydował udać się na nabożeństwo. Co więcej, zamieścił wyjątkowo entuzjastyczny wpis. Przyznał, że podczas mszy bardzo mu się podobało.

„Co za pasterka!” – napisał były piłkarz m.in. Legii Warszawa. Przy okazji Kowalczyk złożył również nietypową i dość niespodziewaną deklarację.

Wojciech Kowalczyk zachwycony pasterką. Nietypowa deklaracja

„Co za pasterka? Mogła by być codziennie i do kościoła bym częściej zaglądał” – napisał Wojciech Kowalczyk na swoim profilu społecznościowym składając w ten sposób dość nietypową deklarację.

Pod wpisem Kowalczyka nie zabrakło rozmaitych komentarzy. Niektórzy byli dla byłego piłkarza bardzo złośliwi. „No a co to za napój wyskokowy spowodował u Pana taka miłość do tego nabożeństwa? Można wiedzieć?” – napisał jeden z użytkowników Twittera. „Karp” – odpowiedział jednym słowem popularny „Kowal”, który obecnie pełni rolę eksperta w Weszło TV. „Ości stanęły w gardle i poszedłem się pomodlić. Pomogło” – dodał.

Obecność Kowalczyka na pasterce nieco zdumiała internautów. Niektórzy pamiętają bowiem wpisy, jakie zamieszczał kilka lat temu. Uderzał w nich w Kościół Katolicki i raczej nie gryzł się w język. „To, że kościół nie wspomaga WOŚP,to zrozumiałe. Dziecko niepełnosprawne,to dziecko do przytulania” – pisał w 2017 roku były zawodnik m.in. Betisu Sewilla.