Adam Małysz w euforii. Jego wpis mówi wszystko. „Warto było walczyć!”

Adam Małysz

Adam Małysz zamieścił emocjonalny wpis w serwisie Facebook. Odniósł się w nim do niedawnej informacji dotyczącej wyników testów na obecność Covid-19 u polskich skoczków.

Wspaniałe wieści pojawiły się dziś we wszystkich mediach. Okazało się bowiem, że wyniki testów na obecność koronawirusa wszystkich polskich skoczków, dały wynik negatywny. Oznacza to, że nasi zawodnicy będą mogli wziąć udział w konkursie otwarcia Turnieju Czterech Skoczni.

Wiemy już na 100%, że Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Andrzej Stękała i Klemens Murańka wystartują we wtorkowych zawodach w Oberstdorfie. Wyniki poniedziałkowych kwalifikacji, które odbyły się bez udziału Polaków, zostają anulowane i nie będą brane pod uwagę przy okazji konkursu. Niezwykle szczęśliwy z takiego obrotu spraw jest Adam Małysz, który do samego końca walczył o to, by zawodnicy mogli wrócić na skocznię.

Były skoczek zamieścił wpis na Facebook, w którym odniósł się do całej sprawy. Nie umiał przy tym jednak ukryć swoich kipiących wręcz emocji.

Adam Małysz w euforii. Jego wpis mówi wszystko

Mamy wyniki kolejnych testów na Covid-19. Wszystkie negatywne, a to oznacza, że POLACY WYSTARTUJĄ DZISIAJ W OBERSTDORFIE!!” – napisał Małysz już we wstępie swojego wpisu w serwisie Facebook.

„Warto było walczyć! O 14:30 odbędzie się oficjalny trening dla naszych zawodników, o 15:00 seria próbna dla wszystkich, a na 16:30 zaplanowano start zawodów. Konkurs bez serii KO, z udziałem 62 zgłoszonych pierwotnie skoczków” – dodał „Orzeł z Wisły”.

Szkoda mi tylko naszych zawodników i całego sztabu. Wszyscy dostali siwych włosów od tego niemieckiego cyrku. Mam nadzieję, że na przekór wszystkim nasi zawodnicy oddadzą świetne skoki. Góralska siła pouciera niektórym nosy. Trzymam kciuki” – napisała jedna z internautek. „Czuję, że teraz chłopaki będą podwójnie zmotywowani i będą chcieli pokazać pazur” – dodał Pan Kamil.

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak czekać na konkurs i trzymać kciuki za polskich skoczków. Po całej sytuacji powinni być bowiem dodatkowo zmotywowani i gotowi do walki o najwyższe laury.