Transfer Milika wysypał się na ostatniej prostej! Ujawniono dlaczego

Arkadiusz Milik

Już był w ogródku, już witał się z gąską. Tak można opisać sytuację Arkadiusza Milika, który był o krok od zmiany klubu. Zawodnik miał przenieść się do Atletico Madryt, jednak transfer Polaka wysypał się na ostatniej prostej.

Wydawało się, że szczęśliwy koniec znajdą rozmowy Atletico Madryt i SSC Napoli ws. transferu Arkadiusza Milik. Hiszpanie byli bowiem zdeterminowani, by ściągnąć Polaka do siebie w zimowym okienku transferowym. Dla Milika to wspaniała wieść, bowiem snajper reprezentacji naszego kraju w Napoli siedzi tylko na trybunach, a w takiej sytuacji jego szanse na wyjazd na przyszłoroczne euro maleją.

Od o potencjalnym transferze Milika do Hiszpanii od kilku rozpisywały się media. Podkreślano, że naszego rodaka czeka zacięta rywalizacja z Luisem Suarezem. Dodawano również, że niebawem wygasa kontrakt Diego Costy, dlatego Milik miałby ułatwione zadanie. Dziś gruchnęła jednak przykra informacja.

Okazało się bowiem, że transfer Milika wysypał się na ostatniej prosty. Powody, dla których tak się stało ujawnił za pośrednictwem Twittera włoski dziennikarz Fabrizio Romano.

Transfer Milika wysypał się na ostatniej prostej. Z jakiego powodu?

Zdaniem Romano chodzi o… pieniądze. Atletico byłoby bowiem w stanie przeznaczyć na transfer Milika kwotę oscylującą w granicach 5-6 milionów euro. To jednak za mało dla SSC Napoli. Włodarze tego klubu oczekują, że potencjalny kontrahent wyłoży na stół ok. 15 milionów w europejskiej walucie.

„Arkadiusz Milik jest ceniony, ale nie jest bliski dołączenia do Atletico. Jest zbyt drogi, zarząd szuka innego zawodnika, który miałby zastąpić Diego Costę” – napisał na Twitterze Fabrizio Romano.

Żądania SSC Napoli są nieco zaskakujące. Klub doskonale zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że kontrakt Milika wygasa podczas wakacji, dlatego ewentualny transfer zimą to jedyna szansa, by sprzedać Polaka i zarobić na nim gotówkę. Niewykluczone jednak, że ostatecznie do transakcji dojdzie. Hiszpański „AS” widzi światełko w tunelu i podaje, że niewykluczone, iż kluby spotkają się w połowie drogi. Wówczas Atletico zapłaciłoby za Miliką kwotę w granicach 8-9 milionów euro.