Kucharski tajemniczo o Lewandowskim. „Czułem, że stoi za nim jakiś cień”

Cezary Kucharski

Cezary Kucharski, były agent Roberta Lewandowskiego, udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Podczas rozmowy odniósł się do sporu z napastnikiem Bayernu Monachium.

Spór pomiędzy Cezarym Kucharski a Robertem Lewandowskim już dawno stał się przedmiotem medialnej dyskusji. Do sprawy publicznie raczej niechętnie odnosi się „Lewy”, natomiast ostatnio coraz częściej głos zabiera były agent kapitana reprezentacji Polski.

Niedawno „Kucharz” udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”, w którym odniósł się do całego zamieszania. Były piłkarz m.in. Sportingu Gijon i Legii Warszawa zdradził również, kiedy – w jego ocenie – relacje między nim a Lewandowskim zaczęły się psuć. Twierdzi, że ten proces zaczął się na przełomie 2013 i 2014 roku, czyli w momencie, gdy piłlkarz reprezentacji Polski był bliski przenosin z Borussii Dortmund do Bayernu Monachium.

Podczas rozmowy z „Rzeczpospolitą” Kucharski przyznał również, że Robert Lewandowski od samego początku współpracy miał problemy z zaufaniem mu. Dlaczego?

Kucharski o Lewandowskim. „Czułem, że stoi za nim jakiś cień”

Kucharski twierdzi, że za Lewandowskim stoi „jakiś cień”. „Czułem, że za nim stoi jakiś cień. Im więcej dostawał dowodów na to, że jestem dobry i skuteczny, tym więcej było problemów, tym bardziej koncentrował się na moich prowizjach. Gdy napisano coś o Ani na Pudelku, to miał do mnie pretensje, że nie kontroluję mediów itd. Czułem, że ktoś nim umiejętnie manipuluje” – powiedział były agent „Lewego”.

Po chwili dodał natomiast, że ów „cień”, o którym wspomniał, to Tomasz Zawiślak, czyli przyjaciel Roberta Lewandowskiego, z którym gwiazdor Bayernu Monachium zna się jeszcze z czasów młodzieńczych. Obecnie Zawiślak odpowiada za promocję „Lewego” w mediach społecznościowych.

Cezary Kucharski odniósł się także do zarzutów, jakoby szantażował Roberta Lewandowskiego. Stwierdził, że nic takiego nie miało miejsce. Co więcej, tego typu sugestie nazwał „piramidalną bzdurą”. „Każdy, kto przeczyta niezmanipulowane zapisy naszych rozmów, będzie miał jasność, że nie ma mowy o szantażu. Negocjujemy kwotę porozumienia. Dlatego też wystąpiłem do prokuratury o możliwość upublicznienia stenogramów” – powiedział.

źródło: Rzeczpospolita