Wzrastają szanse na transfer Milika. Szef Napoli podjął ważną decyzję

Arkadiusz Milik

Arkadiusz Milik ma większe szanse na transfer z SSC Napoli. Wszystko dzięki decyzji włodarza klubu, Aurelio De Laurentiisa. Sytuacja Polaka nie jest godna pozazdroszczenia, dlatego wszyscy kibice naszej kadry liczą na to, że Milikowi uda się wreszcie zmienić klub.

Transfer Arkadiusza Milika to jeden z gorętszych tematów zimowego okienka transferowego. Sytuacja Polaka w Napoli jest fatalna. Nasz kadrowicz nie ma żadnych szans na grę, dlatego musi szukać okazji, by opuścić zespół. Ofert jednak brakuje jednak problemem jest cena, której do tej pory żądali za swojego napastnika włodarze klubu.

Problemem jest fakt, iż umowa Milika z Napoli wygasa w czerwcu 2021 roku, co wiąże się z kolei z tym, że nikt nie chce wyłożyć za niego 15 milionów euro. A właśnie taką kwotę słyszeli przedstawiciele klubów, które zgłaszały się włodarza Napoli, Aurelio De Laurentiisa.

Teraz sytuacja może jednak ulec zmianie. Włoskie media donoszą bowiem, że wspomniany De Laurentiis podjął decyzję, która może znacząco wpłynąć na przyszłość naszego napastnika.

Arkadiusz Milik z większą szansą na transfer?

Włoscy dziennikarza informują, że włodarz SSC Napoli miał zmienić zdanie ws. kwoty odstępnego, której żąda za swojego snajpera. Z 15 milionów w europejskiej walucie zszedł bowiem do 10! Oznacza to, że szanse na transfer Polaka wzrastają.

Ci sami żurnaliści informują, że kwota 10 milionów wydaje się być do zaakceptowania przez włodarzy francuskiego Olympique Marsylia. Ci skłonni byliby przeznaczyć taką sumę z klubowego budżetu, by dopiąć transfer naszego rodaka.

„Odbyła się długa rozmowa pomiędzy Napoli i Marsylią. Dla Francuzów Milik jest priorytetem. Aurelio De Laurentiis obniżył cenę. Teraz żąda „tylko” dziesięciu milionów euro plus pięć milionów premii” – mówi dziennikarz telewizji RAI, Ciro Venerato.

Dla wszystkich polskich kibiców to kapitalna wiadomość. Potencjalne przenosiny Milika oznaczają, że zawodnik wreszcie zacznie grać w piłkę, a dzięki temu będzie w formie na zbliżające się mistrzostwa Europy. Bez regularnej gry Milik mógłby nawet nie znaleźć się w kadrze Jerzego Brzęczka na turniej.