Agata Młynarska we łzach. Nagła tragedia wstrząsnęła dziennikarką

Agata Młynarska Krzysztof Kowalewski

Znana dziennikarka i prezenterska – Agata Młynarska – podzieliła się na Instagramie bardzo wzruszającymi wspomnieniami. Dotyczą one Krzysztofa Kowalewskiego, który zmarł w sobotę. 

Młynarska wspomina nie tylko prywatne relacje z Krzysztofem Kowalewskim, ale i te filmowe. Jak bowiem napisała w swoim najnowszym wpisie, „odszedł jej filmowy tata”. Wywód jest dość obszerny i warto zacytować go w całości. 

Agata Młynarska o Krzysztofie Kowalewskim: „Opiekuńczy, serdeczny, kochany, najcieplejszy facet na świecie”

„Odszedł Krzysztof Kowalewski. Mój filmowy Tata. Był jak Tata” – rozpoczęła Młynarska. Przypomnijmy, że 55-latka wcieliła się w rolę córki postaci granej przez Kowalewskiego w filmie „Rodzina Leśniewskich”.

„Zima, mały Fiat, który nie chciał odpalić, kanapki na drogę zrobione przez moją mamę i prośba Krzysia, żeby podczas drogi cały czas do niego mówić, bo jak będzie cisza, to zaśnie. Zasypiał wszędzie, w dowolnej pozycji. Mówił, że aktor jest od czekania więc trzeba to wykorzystać twórczo. Najlepiej śpiąc. Wspaniały to był czas” – wspomina Agata Młynarska.

O Krzysztofie Kowalewskim dziennikarka pisze jak o członku własnej rodziny:

„U nas w domu nazywany był Kowalesiem. Dopiero jako dorosła osoba doznałam olśnienia jak wybitnym jest aktorem. (…) Ostatnio widzieliśmy się na bazarku na Mokotowie. (…) Dziękuję Ci za to, że byłeś moim Tatą, za Twój geniusz aktorski, serce i czułość” – napisała Młynarska.

Krzysztof Kowalewski zmarł w wieku 83 lat. Choć od dłuższego czasu miał poważne problemy z krążeniem, jego śmierć wstrząsnęła zarówno najbliższymi, jak i jego przyjaciółmi.