PKO BP Ekstraklasa: Stal Mielec przed szansą, by złapać oddech. Wisła Płock przyjeżdża na Solskiego 1

PKO BP Ekstraklasa Stal Mielec Wisła Kraków wynik
fot. ncplusgo.pl

Start w PKO BP Ekstraklasie nie był dla PGE Stali Mielec łatwy. Na pierwszą wygraną czekali aż do 5. kolejki, a na kolejną… do 11. Po drodze przegrali m.in. z Wisłą Kraków aż 0-6. Jednakże po zmianie szkoleniowca biało-niebiescy wyglądają dużo, dużo lepiej. W poniedziałek powalczą o to, by nie znaleźć się w strefie spadkowej.

Dla PGE Stali Mielec spadek byłby istną katastrofą. Drużyna wróciła do Ekstraklasy po ćwierć wieku rozłąki. Kibice w Mielcu pamiętają wielkie sukcesy, dwa mistrzostwa Polski, mecze z Realem Madryt czy Hamburgerem SV. Nic więc dziwnego, że apetyty na sezon 2020/2021 były spore. Choć wiadomo było, że o mistrza mielczanie raczej nie powalczą, to tak słaby początek był mocno rozczarowujący. 

Stal Mielec – Wisła Płock. Biało-niebiescy walczą o oddech

Trener Leszek Ojrzyński, który w Stali został zatrudniony w listopadzie, niemal od razu odmienił drużynę. To już nie jest Stal Mielec, która przegrywała z „Białą Gwiazdą” 0-6. Pod wodzą nowego szkoleniowca mielczanie pokonali m.in. Legię w Warszawie 3-2. Wcześniej ugrali cenny punkt z Lechem Poznań u siebie. Natomiast przed tygodniem nie udało się na własnym obiekcie pokonać Śląska Wrocław. 

Stal zremisowała bezbramkowo, choć momentami wyraźnie przeważała. Przez to Podbeskidziu udało się zmniejszyć dystans do biało-niebieskich do zaledwie dwóch punktów. Jeśli zatem Stal Mielec nie zdobędzie jutro kompletu punktów w meczu z Wisłą Płock, a Podbeskidzie pokona u siebie Górnika Zabrze, mielecka drużyna spadnie na ostatnie miejsce. Możemy więc tylko się domyślać, jak ogromna mobilizacja panuje w ekipie Leszka Ojrzyńskiego. W tym przypadku faktycznie liczy się tylko zwycięstwo. 

Tabela PKO BP Ekstraklasa