Ryszard Kotys powiedział to tuż przed śmiercią. Te słowa rozdzierają serce

Ryszard Kotys Świat Według Kiepskich Polsat Marian Paździoch

Nieco ponad tydzień temu zmarł Ryszard Kotys. Znany aktor (głównie z roli Mariana Paździocha w serialu „Świat według Kiepskich”) najprawdopodobniej był zakażony koronawirusem. Tę wersję potwierdziła Renata Pałys – odtwórczyni roli Heleny Paździoch w popularnym sitcomie Polsatu. Jedna z ostatnich deklaracji Kotysa przed śmiercią – szczególnie dla fanów aktora – jest bardzo poruszająca.

W marcu Kotys skończyłby 89 lat. Niestety nie doczekał swoich urodzin, prawdopodobnie ze względu na zakażenie szalejącą obecnie na całym świecie chorobą. Pracował do samego końca i to właśnie to dawało mu siłę na każdy kolejny dzień.

Media podały dramatyczne wieści. Jurek Owsiak załamany

Ryszard Kotys był samotny. Miał na to jedną receptę

Wszyscy pamiętamy, w jak dramatyczny sposób Ryszard Kotys opowiadał o stanie swojego zdrowia jeszcze kilka lat temu. Wówczas nie było jeszcze pandemii, ale aktor znany ze „Świata według Kiepskich” miał już poważne problemy. Między innymi z pamięcią. Ponadto serialowy Marian Paździoch – także kilka lat temu – przeszedł ciężkie zapalenie płuc, które omal nie skończyło się dla niego tragicznie. 

Co teraz robi Klaudiusz z Big Brothera? Zmienił się nie do poznania

Na kilkanaście miesięcy przed śmiercią aktora dowiedzieliśmy się ponadto, że jego własna żona (o ponad 25 lat młodsza) nie ma już czasu się nim zajmować. Kamila Sammler wynajęła zatem dla Kotysa opiekunkę. W końcowej fazie życia Ryszardowi Kotysowi doskwierała zatem samotność. Gwiazdor miał jednak na to sposób – w całości oddawał się pracy. 

Na planie „Świata według Kiepskich” było pełno ludzi, zawsze coś się działo. Ponadto twórcy sitcomu bardzo doceniali pracę, jaką wykonywał Ryszard Kotys. Mimo podeszłego wieku, bardzo profesjonalnie podchodził do swoich zdań. 

Wzruszające słowa Ryszarda Kotysa. Przed śmiercią powiedział, że chce grać do końca

Kotys nie ukrywał, że praca wśród przyjaciół (Andrzeja Grabowskiego, Renaty Pałys czy Marzeny Kipiel-Sztuki) to dla niego forma autoterapii. Aktor wielokrotnie dementował plotki na temat swojego rzekomego odejścia ze „Świata według Kiepskich”. Niezmiennie deklarował, że chce do końca. Tym bardziej, że bardzo polubił swoją rolę.

– Po raz pierwszy zagrałem postać przybliżoną do mojego wieku. Najpierw dostawałem role młodszych od siebie, potem starszych. Tu miałem szansę, by się skupić na problemie starości i samotności. To było dla mnie bardzo interesujące – mówił Ryszard Kotys w jednym z wywiadów.

  1. Najcięższe zwierzę na ziemi. Nie do wiary, ile waży płetwal błękitny
  2. PKO BP Ekstraklasa: Stal Mielec przed szansą, by złapać oddech. Wisła Płock przyjeżdża na Solskiego 1
  3. Krystyna Janda pokazała drastyczny komentarz internauty. Mężczyzna może mieć problemy