Mateusz Borek chce, by Robert Lewandowski zagrał… na innej pozycji

Mateusz Borek

Mateusz Borek pokusił się o zaskakującą tezę. Stwierdził, że Robert Lewandowski mógłby… zagrać na innej pozycji. Wieloletni dziennikarz Polsatu Sport, a dziś TVP Sport, zmobilizował do polemiki innych dziennikarzy. 

Kilka dni temu informowaliśmy, że w Niemczech oraz głośniej mówi się o tym, że Erling Haaland miałby dołączyć do Bayernu Monachium. Norweg ma zastąpić w stolicy Bawarii Roberta Lewandowskiego.

Ostatnio głos w tej sprawie zabrał dziennikarz TVP Sport, Marcin Borzęcki, który specjalizuje się w Bundeslidze. „Na polskim Twitterze to zamach na świętość, ale w 2022 roku uruchamia się warta €75M klauzula Erlinga Haalanda. Lewandowski będzie się zbliżał do 34. urodzin. Na miejscu działaczy Bayernu mocno chodziłaby mi po głowie taka podmianka” – napisał.

Do dyskusji włączył się Mateusz Borek, którego opinia odbiła się szerokim echem. Dziennikarz zaproponował bowiem dla „Lewego” nową pozycję na boisku.

Mateusz Borek wywołał ogromną dysksuję. Wszystko przez Lewandowskiego

Borek zasugerował bowiem, że Lewandowski i Haaland mogliby grać w Bayernie jednocześnie. „Lewy”, zdaniem dziennikarz, miałby występować na pozycji nr 10.

„Niekoniecznie to musi być zamach na świętość. Wydaje mi się, że mogliby grać wtedy razem. Pan Robert na 10, Pan Norweg na 9. Zgadzacie się?” – zapytał „Mati”.

„No to ja tego w ogóle nie widzę. Nie wiem, czy Lewy chciałby robić za plecami napastnika dla jego statystyk bramkowych, a dwa to po prostu od zawsze był człowiek pola karnego. Trudno ocenić, czy ma zmysł do bycia podwieszonym, to specyficzna funkcja” – odpowiedział mu Borzęcki. Borek nie dawał jednak za wygraną. „A ja widzę go na miejscu Thomasa. Z czasem rzecz jasna. Z jego umiejętnościami, to miedzy 34 a 38 życia może spokojnie wykręcać 15 plus 15” – napisał współtwórca Kanału Sportowego.

Do rozmowy włączył się też Tomasz Ćwiąkała.