To ostatnie dni rządu PiS? Przełomowe słowa czołowego posła Kaczyńskiego

Rząd PiS Marek Suski

Już od kilku miesięcy rząd PiS, a właściwie Zjednoczonej Prawicy, zmaga się z wewnętrznym kryzysem. Zaczynają jednak padać słowa, które jeszcze niedawno były nie do wyobrażenia. Jeden z czołowych posłów Kaczyńskiego wprost zagroził właśnie Solidarnej Polsce. Drugi natomiast zarzucił koalicjantom perfidną kalkulację.

Załamana Jolanta Kwaśniewska przekazała smutne informacje. Nie żyje bliska jej osoba

Jarosław Kaczyński to wybitny strateg. Jednakże w tej sytuacji może sobie nie poradzić. Nastąpiło bowiem potężne zderzenie ego przedstawicieli frakcji koalicyjnych. Co teraz? 

Ryszard Terlecki i Marek Suski w mocnych słowach. Co dalej z rządem?

Przed kilkoma miesiącami przedstawiciele rządu Zjednoczonej Prawicy bardziej ważyli słowa. Zwłaszcza ci z Prawa i Sprawiedliwości, którzy – choć liczniejsi – nie chcieli stracić minimalnej przewagi w Sejmie. Dziś jednak ulubieńcy prezesa – Marek Suski i Ryszard Terlecki – przełamali pewne bariery. 

Ten pierwszy w porannej rozmowie z Robertem Mazurkiem stwierdził bowiem, że główni koalicjanci – głosując wespół z opozycją – faktycznie mogli „chcieć coś udowodnić” rządowi. Mianowicie to, że faktycznie mogą stanąć okoniem i w kilkanaście osób pozbawić obecny rząd kilkuosobowej przewagi w parlamencie. Oliwy do ognia dolał później Ryszard Terlecki. 

– Posłowie Solidarnej Polski podczas ostatniego posiedzenia Sejmu pokazali nam figę, przyjmujemy to do wiadomości, będziemy działać konsekwentnie – stwierdził w poniedziałek wicemarszałek i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Dopytywany co zrobi PiS odpowiedział: „damy po łapkach”. To dość mocne słowa zwłaszcza kierowane pośrednio do takich polityków jak Zbigniew Ziobro. Ten, jak wiadomo, potrafi wziąć odwet i niezbyt dobrze znosi sprzeciw w ramach własnego obozu politycznego. W tej sytuacji wystarczy mała iskra, by koalicja runęła z hukiem. 

Zaginęła 19-letnia Natalia z Poznania. Rodzina błaga o pomoc